sobota, 16 sierpnia 2014

Od Ro CD. Daniel'a.

- To dobrze. - odrzekłam i wskazałam kierunek z którego przybyłam - Jak myślisz, wrócili? We dwoje mamy większe szanse na wygraną. - wyszczerzyłam się w złowieszczym uśmiechu i poprawiłam włosy, które ciągle zasłaniały mi widoczność
- Zawsze można sprawdzić. - powiedział chłopak i wzbił się do lotu, a ja poszłam w jego ślady
Miałam tylko nadzieję, że te głupie anioły nie wpadły na pomysł, aby poszukać mnie na niebie, bo inaczej cała zabawa byłaby zepsuta. Jednak po pewnym czasie spędzonym w powietrzu zauważyłam wreszcie ową grupkę na ziemi.
- Tam. - wskazałam miejsce, a jasnowłosy spojrzał w tą stronę - Może trochę nudne, ale z chęcią popatrzę jak te aniołki uciekają przed szyszkami, które wzięły się nie wiadomo skąd.
Chłopak uśmiechnął się i zaczął lecieć w kierunku lasu.
Znalezienie drzew iglastych nie stanowiło dużego problemu. Potem trzeba było tylko odkryć sposób aby zabrać jak najwięcej "pocisków". Kiedy ponownie wzbiliśmy się w powietrze zaczęłam się zastanawiać jak nazwać taniec, który zaraz nam pokażą białoskrzydli.

< Daniel? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Prosimy o zachowanie się w stosunku do innych jak należy.
Jeśli nie masz konta na blogerze, podpisz się w komentarzu.