środa, 20 sierpnia 2014

Od Balderoya cd Ayan

- Oh, wiem. -uśmiechnąłem się fałszywie. - Rozgość się. - rzuciłem prowadząc ją do salonu. Nic wielkiego, kanapa, kilka foteli, stolik, kominek, jakaś roślina, klatka z kanarkiem i instrument pianinopodobny, którego fortepianem nie nazwę. Klasyczne mieszkanie urządzone po ludzku, no poza paroma elementami. - Niedługo pora na herbatę, napijesz się może? Silia parzy naprawdę wyśmienite herbatki.
- Silia? - Ayan przekwiła głowę i zasiadła w fotelu.
- Silia, moja służąca. Wiesz, taka osóbka która sprząta, gotuje i tym podobne, a w zamian ją utrzymuję. - doinformowałem ją i usiadłem naprzeciwko, z zainteresowaniem wpatrując się w kominek, w którym wesoło trzaskał niebieski ogień.
- Ah. W takim razie chętnie się napiję.
- Tak poza tym, co cię tu sprowadza? Wątpię, abyś przyszła tu od tak... -westchnąłem, układając dłonie w piramidkę. Rzadko kiedy ktoś mnie odwiedza jeśli nie ma żadnych interesów. Pomijam już przyjaciół mojego ojca, którzy raz na ruski rok przychodzą sprawdzić jak się miewam.
- A więc cię zdziwię, bo przyszłam tutaj bez żadnego konkretnego celu! - odpowiedziała wesoło, bawiąc się kosmykiem włosów. Spojrzałem na nią, później na jej włosy i znów na nią.
- Przytnij te włosy. Za długie zawadzają. Wiem coś o tym. - zaśmiałem się po chwili, przypominając sobie samego siebie sprzed pięciu lat. - Poza tym, mogłabyś opowiedzieć mi coś o swoim Panie? Zdobył moją ciekawość przez twoje słowa i chciałbym dowiedzieć się o nim trochę więcej. - zapytałem, odchylając się i przekrzywiając głowę z uśmiechem.

(Panienko Black? c: )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Prosimy o zachowanie się w stosunku do innych jak należy.
Jeśli nie masz konta na blogerze, podpisz się w komentarzu.