piątek, 8 sierpnia 2014

Od Daniel'a

Kolejny rok na Ziemi. Czy bycie upadłym aniołem jest aż tak złe? Nie. Po prostu każdy jest jaki jest. Kolejny rok, ale pierwszy raz anioły jak i demony zostały razem przeniesione na Ziemię. Pewnie ciągnie ich wielka ciekawość i em... dziczeją gdy coś nowego, nieznanego zobaczą. Nas to nie rusza. Jak na razie chyba na Ziemi widziałem cztery upadłe anioły. Ciekawiło mnie za co oni mogli być wysłani na Ziemię lub też mogli się tak urodzić. Z całego rozmyślania wytracił mnie kot, który łaził pode mną. Pewnie ciekawiło go, jak to możliwe, że się unoszę. Stanąłem na trawie i schyliłem się do kota.
- No tylko zwierzęta i małe dzieci nas widzą. - pogłaskałem zwierzaka, który zamruczał.
- Zostaw tego kota! - usłyszałem za sobą rozkaz, jednak nie posłuchałem.
Pewnie jakiś z czwórki towarzyszy łazi tu i chce uprzykrzyć mi życie. Po chwili obok mnie przeleciał sztylet. Odwróciłem się w miejsce skąd przeciwnik rzucił broń, lecz zobaczyłem tylko pustą przestrzeń obok drzewa.
- Och, widzisz maluchu już narobiłem sobie wrogów. - spojrzałem na mordkę łaciatego kota. Wzbiłem się w powietrze wraz z nim i tyle po mnie tu było. Po dosyć krótkiej podróży usiadłem na pomoście. Zaczęło się ściemniać. Kot zeskoczył z moich rąk i usiadł obok mnie na pomoście. Wgapiałem się w kota jakby był najcenniejszą rzeczą na świecie. Księżyc był już w pełni i jego blask oświetlał cały świat. W oddali na drugim brzegu zauważyłem czyjąś sylwetkę, która biegła bardzo blisko brzegu co jakiś czas odwracając się za siebie i chowając się za drzewami. Któż to był? Ciekawość wygrała. Wzbiłem się po raz drugi, tym razem zostawiając syczącego kota na pomoście. Znalazłem się na drugiej stronie dużego jeziora. Zacząłem się skradać w stronę tej osoby, ale nastała grobowa cisza. Żadnych szelestów, żadnych odgłosów zwierząt. Jedynie co zauważyłem to wystające skrzydła za drzewa, które rosło o 8 drzew dalej od miejsca gdzie ja stałem.
- No to trafiłem na kolejnego towarzysza. - uśmiechnąłem się sztucznie i udałem się "przywitać" z nieznajomym bądź znajomym.

Szlachto/Aniele/Upadły lub kto kolwiek dokończ - płeć obojętna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Prosimy o zachowanie się w stosunku do innych jak należy.
Jeśli nie masz konta na blogerze, podpisz się w komentarzu.