czwartek, 21 sierpnia 2014

Od Jessici.


Było rano, jednakże wystarczająco jasno aby struga światła przez niewielką szparę obudziła Jessice. Otworzyła swoje duże, piwne oczęta. Wyglądały na zaspane, jednakże wiedziała, że nie powinna się obijać. Wstała, dokładnie rozejrzała się, po czym natychmiast wybiegła na dwór. Gnar wcale nie zareagował inaczej. Nadstawił swoje wielkie uszy i stanął jak wryty z Jess. Oboje wiedzieli, że coś się dzieje. Nagle za trzęsła się ziemia. ''Heltyfum nadchodzi'' - pomyślała
Natychmiastowo z przerażenia wbiegła do ciemnego pomieszczenia, nic nie wpadło jej do głowy prócz otworzeniem tajnego przejścia i przeleceniem się do Alix. Korytarze był nie przyjemne. Zwłaszcza po niewielkim trzęsieniu się ziemi, trochę kamieni oraz ziemi wpadło do korytarzy przez co lot stawał się trudniejszy. Kiedy znalazła się u wrót były zamknięte. Instynkt Jesici wyczuł coś podejrzanego, jednakże coś dawało ją w błąd. Drzwi otworzyły się same. Krzywo spojrzała na to sytuację. Weszła powoli, starając się aby narobić jak najmniejszą ilość hałasu. Drzwi zatrzasnęły się a światło zgasło. Zrobiło się strasznie, nie wyobrażalnie zimno. Czuła jakby Heltyfum stał dosłownie przed nią.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Prosimy o zachowanie się w stosunku do innych jak należy.
Jeśli nie masz konta na blogerze, podpisz się w komentarzu.