sobota, 16 sierpnia 2014

Od Ayan CD. Badleroy'a.

Zaśmiałam się widząc, że ofiarom był upadły anioł. Wyszłam z zarośli, podeszłam do ofiary i szepnęłam:
- "Przypatrz się twarzy swojego kata...".
Upadły spojrzał na mnie, jak na idiotkę nie znającą swojego miejsca. Uśmiechnięta, zabrałam się do pracy. Przewróciłam go i odcięłam nożem skrzydła. Oczy zaświeciły mi się od razu i przybrały swój prawdziwy, krwistoczerwony kolor. Zaczęłam się bawić. Złamałam mu wszystkie kończyny, odcięłam ucho i palce u ręki. Podcięłam trochę szyję, ale tak, aby żył. Następnie wzięłam żyletkę i rozcięłam sobie skórę. Używając magii krwi i świetnie się bawiąc, zaczęłam wyrywać ręce i nogi ofierze.
- Patrzysz? - spytałam retorycznie i złapałam jego szyję, zaczynając dusić upadłego. W pewnym momencie nie wytrzymał bólu i zemdlał. Ocuciłam go ziołem, z ktorym się nie rozstaję. Zaklnęłam przy okazji, aby nie mógł zemdleć. Bawiłam się dalej. Wreszcie upadły umarł z bólu i wykrwawienia, oraz braku obu płuc. Ziewnęłam, po czym spojrzałam na zmasakrowane zwłoki. Jeszcze nie ochłonęłam, miałam wyczulone zmysły. Usłyszałam szmer i rzuciłam nożem w niebo. Gdyby coś, a raczej unipeg nie zrobił uniku, zginąłby na miejscu. Rzuciłam zwyczajnie naostrzonymi patykami, z czego jeden prawie trafił konia w skrzydło. Syknęłam, po czym upadłam i opamiętałam się. Polizałam krew na ręce i zaczęłam się śmiać. Dlaczego tak bardzo bawiła mnie jego śmierć...? W pewnym momencie spostrzegłam, że na unipegu lata zdziwiony, jednocześnie zadowolony Badleroy. Westchnęłam i usiadłam na piasku. Gdy tylko wylądował, zbiegł z konia. Widząc, jak przyglądam się zwierzęciu, zaproponował mi, bym go dosiadła. Zaniepokoił mnie durny usmieszek, ale usiadłam na konia. Do powąchania dałam mu moją czarną krew i szepnęłam do ucha co nieco. Pozwolił się dosiąść. Demon stał jak słup i sie nie ruszał.
- Nie chcesz się bawić? - zaczęłam uśmiechnięta, oglądając krew ofiary na skrzydłach.

< Wspaniały panie Badleroy, wielmożnie kontynuuj c: >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Prosimy o zachowanie się w stosunku do innych jak należy.
Jeśli nie masz konta na blogerze, podpisz się w komentarzu.