sobota, 23 sierpnia 2014

Od Eleri do Balderoya

Anielica była nie mało zaskoczona gestem nieznajomego. Noc faktycznie do ciepłych nie należała, a skrzydła mimo wszystko dawały ciut za mało schronienia przed chłodem. Otuliła się delikatnie płaszczem chłopaka i nieco ochryple, acz delikatnym głosem wypowiedziała swe imię „Eleri”. Szkarłatnowłosy uśmiechnął się i wyjawił dziewczynie swoje imię. Wiatr nagle zawiał mocniej, a włosy Eleri rozwiały się w stronę jego pędu.
- Tobie nie będzie zimno, skoro oddałeś mi swoją marynarkę ? – spojrzała na niego.
Chłopak jedynie odparł „ Nie wydaje mi się” i zaśmiał się cicho pod nosem.
Eleri nie wiedziała dokładnie jak ma się zachować. Obejrzała od stóp do głów stojącego naprzeciw niej nieznajomego. Nie dostrzegła skrzydeł więc nie mógł być Aniołem, ni Upadłym. Na człowieka również nie wyglądał, więc ostała się jedna możliwość. Balderoy musiał być Demonem. Ta myśl nieco potrząsnęła dziewczyną ze względu na to, iż rodzice w przeszłości wiele opowiadali jej o tej rasie. Czarnowłosa była uczona, że to łotry i piekielne istoty. Jednak pierwsze wrażenie na temat Balderoy’a było inne. On pomógł jej opanować narastający chłód, oddając jej przy tym swoje odzienie. Może czegoś od niej chciał ..? Eleri nie miała zamiaru w to wierzyć, była bowiem bardzo ufna. Ponownie lekko się uśmiechnęła.
- Co cię tu sprowadza ? – zapytała po chwili – Raczej o tej porze rzadko kogo można tutaj spotkać. – odgarnęła wtem kilka kosmyków włosów z twarzy.
Noc była ciągle jasna, mimo późnej pory, wiatr powiewał nadal z równą prędkością, chociaż czasami zachowywał się jakby w zamiarze miał prześcignięcie samego siebie. Trawa uginała się pod jego naporem, a nocne ptaki buszowały w poszukiwaniu jedzenia. Kilka sów huczało na pobliskim drzewie, co zagłuszało ciszę, płynącą w uszach Eleri.
- Wracałem do domu, ale postanowiłem przejść lasem. – Balderoy odparł z lekkim uśmiechem.
Anielica skinęła głową w zrozumieniu.
- A ciebie co tu sprowadza ? – lekko zdziwiony dodał po chwili.
- Noc, gwiazdy .. Uwielbiam je obserwować. Chociaż masz rację, to nie jest odpowiednia noc na takie leżenie pod gołym niebem, jest faktycznie chłodno .. – odpowiedziała z lekkim rozmarzeniem w głosie.

< Panie demon ? :3 >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Prosimy o zachowanie się w stosunku do innych jak należy.
Jeśli nie masz konta na blogerze, podpisz się w komentarzu.