Spojrzałam na anioła i z dosyć mocnym obrzydzeniem, odpowiedziałam:
- Jesteś w moim domu, pod ziemią.
Chłopak wyglądał na zdenerwowanego. Podałam mu ciasto brzoskwiniowe i wodę. Prychnął, ale będąc dość głodnym, złapał jedzenie i "pochłonął".
- Zjadłeś, czujesz się lepiej, to zmiataj - warknęłam - Ale to zabieram jako nagrodę...
Złapałam tajemniczy przedmiot.
- Nie!! - wrzasnął i wyrwał zawiniątko.
- Wymyśl coś innego na zapłatę - zachichotałam i złapałam nóż - Albo dosięgnie Cię krew upadłej anielicy.
Dobrze wiedziałam, że anioły cierpią, gdy mają na sobie czarcią krew. On też wiedział o tym bardzo dobrze, więc zmieszany zaczął myśleć.
<Josh?>
- Jesteś w moim domu, pod ziemią.
Chłopak wyglądał na zdenerwowanego. Podałam mu ciasto brzoskwiniowe i wodę. Prychnął, ale będąc dość głodnym, złapał jedzenie i "pochłonął".
- Zjadłeś, czujesz się lepiej, to zmiataj - warknęłam - Ale to zabieram jako nagrodę...
Złapałam tajemniczy przedmiot.
- Nie!! - wrzasnął i wyrwał zawiniątko.
- Wymyśl coś innego na zapłatę - zachichotałam i złapałam nóż - Albo dosięgnie Cię krew upadłej anielicy.
Dobrze wiedziałam, że anioły cierpią, gdy mają na sobie czarcią krew. On też wiedział o tym bardzo dobrze, więc zmieszany zaczął myśleć.
<Josh?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Prosimy o zachowanie się w stosunku do innych jak należy.
Jeśli nie masz konta na blogerze, podpisz się w komentarzu.